130 mld dolarów na zielony wodór. Chiny i Europa napędzają globalny wyścig inwestorów

130 mld dolarów na zielony wodór. Chiny i Europa napędzają globalny wyścig inwestorów
Wodór, fot. Gemini

Globalne inwestycje w bezemisyjny wodór sięgnęły kwoty 130 mld dolarów (ok. 520 mld zł). Środki obejmują ponad 570 projektów o łącznej mocy 6,9 mln ton rocznie – wynika z raportu Global Hydrogen Compass 2026. Moce operacyjne wzrosły w ciągu ostatnich 12 miesięcy o 70 proc., do poziomu ok. 1,7 mln ton rocznie. Chiny i Europa odpowiadają za większość globalnego wzrostu.

Autorzy raportu, opartego na bazie danych Hydrogen Council & McKinsey Project & Investment Tracker oraz na ankiecie przeprowadzonej wśród blisko 70 liderów firm zrzeszonych w Hydrogen Council, wskazują, że 90 proc. rozwijanych projektów znajduje się już w budowie lub są w fazie operacyjnej. Moc produkcyjna ma wzrosnąć do ok. 3,8 mln ton rocznie w ciągu najbliższego roku, w miarę oddawania do użytku projektów będących obecnie w budowie – czytamy w opracowaniu opublikowanym we wrześniu 2026 r. przez organizację branżową Hydrogen Council.

Według raportu do 2030 r. obowiązujące polityki wsparcia mogą odblokować popyt na poziomie 11 mln ton czystego wodoru rocznie. Z tego 6 mln ton to popyt określany jako „pewny” (firm) – wsparty już wdrożonymi i egzekwowanymi regulacjami, z czego 4,2 mln ton objęte jest wiążącymi kontraktami na odbiór (offtake). Pozostałe 5 mln ton mogłoby zmaterializować się wyłącznie dzięki pełnej implementacji już zapowiedzianych, ale jeszcze nie w pełni wdrożonych regulacji, w tym pełnej transpozycji celów przemysłowych dyrektywy RED III w krajach UE.

REKLAMA
REKLAMA

Rozwijana obecnie pula projektów – 6,9 mln ton mocy przy 130 mld dolarów inwestycji – odpowiadałaby ok. 7 proc. całego zużycia wodoru na świecie, wobec poniżej 1 proc. wodoru pochodzącego historycznie ze źródeł czystych.

Autorzy szacują, że dziś portfel projektów mógłby ograniczać rocznie 55–60 mln ton emisji dwutlenku węgla (CO₂), czyli mniej więcej tyle, ile odpowiada efektowi redukcyjnemu 50 mln samochodów elektrycznych (BEV) poruszających się dziś po drogach.

Chiny liderem inwestycji, Europa centrum popytu na wodór odnawialny

Chiny pozostają największym regionem pod względem prowadzonych inwestycji o wartości 44,5 mld dol. (wzrost o 11,8 mld dolarów r/r), z czego ok. 12 mld dol. trafiło do projektów na etapie ostatecznej decyzji inwestycyjnej (FID) w ciągu ostatniego roku. To odpowiada ok. 1,9 mln ton potencjału produkcyjnego. Kraj odpowiada za ponad połowę globalnej mocy produkcyjnej wodoru odnawialnego, a koszty elektrolizerów spadły tam o ok. 45 proc. od 2020 r.

Europa jest drugim co do wielkości regionem inwestycyjnym z ok. 30 mld dolarów zaangażowanych środków (wzrost o 7,9 mld dol. r/r). Jest też liderem pod względem liczby projektów – reprezentuje ok. 1 mln ton zdolności produkcyjnej.

Ponad połowa europejskich inwestycji dotyczy końcowych zastosowań wodoru. Do 2030 r. w regionie może pojawić się popyt na poziomie ok. 5,7 mln ton rocznie, wspierany głównie przez unijny system handlu emisjami (ETS), mechanizm CBAM oraz transpozycję celów transportowych dyrektywy RED III, wdrożonych dotąd w 11 z 27 państw członkowskich. W niektórych krajach, np. w Niemczech, kary za niespełnienie celów RED III w transporcie sięgają do 14 euro za kilogram wodoru (ok. 60 zł/kg), co poprawia konkurencyjność wodoru odnawialnego (RFNBO) w sektorze rafineryjnym.

Ameryka Północna pozostaje globalnym liderem wodoru niskoemisyjnego, dysponując ok. 2,9 mln ton zdolności produkcyjnej w tej kategorii, co odpowiada ponad 75 proc. światowego wolumenu. Wartość inwestycji w regionie sięga ok. 26 mld dolarów (wzrost o 3,1 mld dol. r/r), skoncentrowanych w projektach o największej przeciętnej skali na świecie (ok. 120 tys. ton rocznie).

Zdaniem autorów raportu rozwój wodoru odnawialnego w USA ograniczyła nowelizacja federalnej ulgi podatkowej 45V, która skróciła termin kwalifikacji projektów do końca 2027 r., w połączeniu z trudnościami w dostępie do taniej energii odnawialnej w niektórych regionach.

Bliski Wschód, Azja i Indie – mniejsze rynki, różne strategie

Raport wskazuje też na mniejsze, lecz strategicznie istotne rynki. Bliski Wschód skupia ok. 11 mld dol. inwestycji w zaledwie 15 projektach o łącznej mocy ok. 500 tys. ton rocznie. To jedne z największych pojedynczych projektów na świecie, choć region odnotował w ostatnim roku minimalny przyrost nowych zobowiązań (dodatkowo 200 mln dol.). Autorzy szacują potencjał eksportowy regionu na ok. 1,5 mld dol. rocznie do 2030 r.

Japonia i Korea Południowa, kraje strukturalnie uzależnione od importu, zaangażowały ok. 7 mld dol., z czego ponad 90 proc. przypada na dystrybucję i zastosowania końcowe, przy ograniczonych własnych mocach produkcyjnych (ok. 40 tys. ton). Koreański program wsparcia czystego wodoru (Clean Hydrogen Portfolio Standard) został przy tym istotnie okrojony – z pierwotnego celu 3 tys. GWh (zawieszonego) do nowego celu 500 GWh na 2026 r.

Indie zaangażowały ok. 6 mld dol., koncentrując się na produkcji amoniaku odnawialnego zastępującego import. Obecnie ok. 80 proc. krajowego popytu na amoniak pokrywane jest importem gotowego amoniaku lub amoniakiem wytwarzanym w kraju z importowanego gazu ziemnego. Pierwsza transza rządowego programu aukcyjnego SIGHT przyznała kontrakty na 724 tys. ton rocznie amoniaku odnawialnego, co ma zastąpić 25–30 proc. bezpośredniego importu amoniaku. Indie, obok Chin, zostały też wskazane przez ankietowanych prezesów jako jeden z dwóch najszybciej przyspieszających rynków na świecie.

Co najbardziej zabezpiecza projekt wodorowy?

W ankiecie wśród liderów branży zapytano, jaki element kontraktu najskuteczniej zmniejsza ryzyko inwestycyjne projektu wodorowego. 42 proc. respondentów wskazało zobowiązania wolumenowe typu take-or-pay, 30 proc. – długoterminowe gwarancje cenowe (np. ceny stałe lub minimalne), a 18 proc. – zapisy kontraktowe powiązane z mechanizmami politycznymi, takimi jak zamówienia publiczne czy kontrakty różnicowe (CfD).

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

Mimo trwającej racjonalizacji portfela projektów obejmującej opóźnienia, częściowe anulacje i redukcje zatrudnienia w niektórych firmach,  70 proc. ankietowanych prezesów utrzymało lub zwiększyło apetyt inwestycyjny w ciągu ostatnich 12 miesięcy. Dwie trzecie liderów wierzy, że rynek wodoru stanie się samowystarczalny (funkcjonujący bez subsydiów, poza mechanizmami typu ETS) do 2040 r., choć żaden z respondentów nie spodziewa się tego przed 2030 r.

68 proc. firm utrzymało swoją strategię wodorową bez zmian w ciągu ostatnich 18 miesięcy, a wśród tych, które ją zmodyfikowały, 58 proc. zadeklarowało, że długoterminowe ambicje pozostają niezmienione.

Bezpieczeństwo energetyczne wyprzedza dekarbonizację

Jak wynika z ankiety, 64 proc. respondentów wskazało, że ostatnie wstrząsy energetyczne przyspieszyły zainteresowanie wodorem, a 74 proc. spodziewa się, że bezpieczeństwo energetyczne stanie się jeszcze istotniejszym motywem inwestycyjnym do 2030 r.

Ponad 60 proc. globalnie zaangażowanego kapitału inwestycyjnego trafia do regionów, w których bezpieczeństwo energetyczne i wzrost przemysłowy dorównują znaczeniem dekarbonizacji lub ją przewyższają jako motywacja inwestycyjna.

Rozmowa przesunęła się z celów zrównoważonego rozwoju na bezpośrednią odporność przemysłową – rządy postrzegają dziś wodór jako strategiczne rozwiązanie chroniące ich bazę przemysłową przed zewnętrznymi wstrząsami – powiedział Francois Jackow, szef Air Liquide.

Ankieta pokazuje też wyraźny podział geograficzny w postrzeganej dynamice rynku. Aż 94 proc. respondentów ocenia tempo rozwoju wodoru w Chinach jako stabilne lub przyspieszające, a 92 proc. podobnie ocenia Indie. Dla porównania w Ameryce Północnej odsetek ten wynosi zaledwie 12 proc., a 80 proc. respondentów wskazuje na spowolnienie lub zatrzymanie tempa w tym regionie.

Europę jako stabilną lub przyspieszającą ocenia 64 proc. ankietowanych, przy 27 proc. wskazujących na spowolnienie. 68 proc. liderów branży spodziewa się, że rozwój wodoru w Chinach przyspieszy globalne wdrażanie tej technologii.

Chiny wyraźnie przyspieszają, zwłaszcza w mobilności i produkcji elektrolizerów – to stało się globalnym dowodem, który zamyka pytanie czy wodór zadziała, i buduje zaufanie potrzebne do skalowania gdzie indziej – ocenił Nicholas Loughlan, dyrektor zarządzający i CTO Cellcentric.

Wodór jako instrument dekarbonizacji przemysłu

Raport Hydrogen Council pokazuje przesunięcie narracji inwestycyjnej wokół wodoru – z projektu wyłącznie klimatycznego w stronę instrumentu bezpieczeństwa energetycznego i przemysłowego. Dla krajów silnie uzależnionych od importu energii, takich jak państwa Europy Środkowo-Wschodniej, w tym Polska, oznacza to, że decyzja o inwestycji w wodór odnawialny czy niskoemisyjny coraz rzadziej rozpatrywana będzie wyłącznie w kategoriach redukcji emisji, a coraz częściej jako element dywersyfikacji dostaw energii i surowców przemysłowych, na równi z argumentami klimatycznymi.

Jednocześnie dane raportu potwierdzają, że sam potencjał technologiczny i kapitałowy nie wystarczy. Wyraźna rozbieżność w ocenie tempa rozwoju między Azją a Ameryką Północną – 94 proc. wobec 12 proc. respondentów widzących przyspieszenie – pokazuje, że dziś o pozycji konkurencyjnej w globalnym wyścigu wodorowym decyduje w większym stopniu konsekwencja polityki przemysłowej niż sam dostęp do kapitału czy technologii.

Dla polskiego sektora energetycznego, który dopiero buduje krajowy rynek wodoru, to sygnał, że tempo rozwoju branży w Europie będzie w najbliższych latach zależeć bardziej od przewidywalności i konsekwencji legislacyjnej niż od dostępności kapitału inwestycyjnego.

Patrycja Rapacka

patrycja.rapacka@gramwzielone.pl

© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy E-Magazyny Sp. z o.o.