Pałace Kultury na morzu. Jak buduje się giganty wiatrowe na Bałtyku?

Pałace Kultury na morzu. Jak buduje się giganty wiatrowe na Bałtyku?
Małgorzata Żurawińska - Baltic Power. Źródło: Gramwzielone.pl (C)

Inwestor Baltic Power, pierwszej morskiej farmy wiatrowej na polskim Bałtyku, instaluje jedne z największych turbin w Europie — jednostki o mocy 15 MW i wysokości 260 metrów. O tym, jak wygląda logistyka transportu i montażu takich gigantów oraz ile osób dziennie zaangażowanych jest w tę operację, w rozmowie z redakcją Gramwzielone.pl opowiada Małgorzata Żurawińska, zastępca kierownika pakietu turbin wiatrowych w Baltic Power.

Jak podkreśla Żurawińska, turbiny instalowane na farmie Baltic Power należą do nowej generacji urządzeń, wciąż rzadko spotykanej na świecie.

Mamy tutaj turbinę wiatrową, która obecnie jest klasyfikowana jako turbina nowej generacji, czyli w Europie jeden z dwóch pierwszych projektów tego rozmiaru. Wielkość takiej turbiny to 260 metrów, co przekłada się na ogromną konstrukcję podobną do Pałacu Kultury w Warszawie – wyjaśnia Małgorzata Żurawińska, zastępca kierownika pakietu turbin wiatrowych w Baltic Power.

REKLAMA
REKLAMA

Skala konstrukcji przekłada się bezpośrednio na złożoność samego procesu inwestycyjnego — jak zaznacza ekspertka, mówimy tu o „naprawdę skomplikowanych procedurach instalacyjnych i transportowych”, niezbędnych, by taki projekt mógł w ogóle powstać.

 

 

Wybór turbiny to nie tylko sama turbina

Zanim jakikolwiek komponent trafi na morze, deweloper musi przejść przez złożony proces analityczny. Jak wyjaśnia Żurawińska, sam wybór modelu turbiny poprzedza seria kalkulacji i modelowań, obejmujących nie tylko samą jednostkę wytwórczą, ale i wszystkie pozostałe elementy farmy, w tym fundamenty, które muszą być precyzyjnie dopasowane do wybranego typu turbiny oraz warunków panujących na dnie morskim.

Wszystko zaczyna się w porcie

Proces instalacji i transportu turbin, jak podkreśla ekspertka, faktycznie rozpoczyna się jeszcze na lądzie, a dokładniej w porcie, który musi dysponować odpowiednią przestrzenią dla komponentów o naprawdę dużych gabarytach.

Do instalacji turbin wiatrowych jest wykorzystywany statek instalacyjny, którego udźwig dochodzi nawet do 2600 ton. Turbina wiatrowa składa się z wieży, gondoli i łopat, które są transportowane przez ogromny statek o długości prawie 200 metrów. Potrafi przewieźć cztery kompletne sety takich turbin wiatrowych z portu instalacyjnego na obszar farmy wiatrowej – wyjaśnia ekspertka.

Obecnie Baltic Power korzysta głównie z portu w Rønne w Danii, choć wykorzystywane są też inne lokalizacje, w tym Świnoujście.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

Cała flota statków wspomagających

Sam statek instalacyjny to tylko jeden z elementów znacznie szerszej logistyki morskiej. Jak wylicza ekspertka, do procesu zaangażowane są także statki pomocnicze.

Do logistyki instalacji turbin wiatrowych oprócz dużego statku instalacyjnego zaangażowane są również pomocnicze statki, takie jak SOV, czyli Service Operation Vessel, który jest tak jakby hotelem przewożącym personel na obszar farmy wiatrowej. Obecnie korzystamy z trzech Crew Transfer Vessel do przewożenia techników – wyjaśnia Żurawińska.

Na pojedynczym statku typu CTV (ang. Crew Transfer Vessel) na obszar farmy codziennie transportowanych jest od 12 do 24 techników. Statek serwisowy typu SOV pełni funkcję pływającego hotelu — dysponuje ok. 86 kabinami, co pozwala pomieścić dużą liczbę pracowników bezpośrednio na miejscu prac.

Nawet 750 osób jednego dnia

Skala zaangażowania personelu w cały proces instalacyjny jest, jak podkreśla Żurawińska, znacząca. W najbardziej intensywnych dniach przy samym statku instalacyjnym i w porcie może pracować nawet 250 osób. Dodatkowo na obszarze farmy – uwzględniając mniejsze jednostki pływające oraz prace poza samymi turbinami, takie jak układanie kabli czy budowa platform – jednego dnia może pracować ok. 500 kolejnych osób.

Farma na finiszu kampanii instalacyjnej

Rozmowa z Małgorzatą Żurawińską powstała w momencie, gdy kampania instalacyjna na farmie Baltic Power zbliża się ku końcowi. Jak informowaliśmy na łamach Gramwzielone.pl, latem 2026 r. na morzu zainstalowanych było już 50 z planowanych 76 turbin, przy czym równolegle trwały prace nad układaniem kabli międzyturbinowych i eksportowych, a obie morskie stacje elektroenergetyczne oraz lądowa infrastruktura kablowa były już gotowe. Opisywaliśmy też skalę samych fundamentów turbin – monopale ważące nawet 1680 ton, o długości do 86,3 m i średnicy sięgającej 9,1 m, transportowane przez port w Rønne, a następnie instalowane przez jednostkę Svanen należącą do holenderskiej spółki Van Oord, zmodernizowaną w 2024 r. do udźwigu 3000 ton.

Same prace instalacyjne turbin prowadzone są przez statek typu jack-up Wind Osprey z floty duńskiego armatora Cadeler. Jednostka ta ma długość 160 metrów i zdolność załadunkową do 11 tys. ton, co pozwala transportować na jej pokładzie trzy pełne turbiny naraz.

Instalowane na farmie modele to Vestas V236-15.0 MW – jedne z największych i najbardziej zaawansowanych turbin dostępnych obecnie na rynku, ze średnicą wirnika sięgającą 236 metrów. Docelowo farma o mocy do 1,2 GW ma produkować energię w ilości równej zapotrzebowaniu ponad 1,5 mln polskich gospodarstw domowych.

Kampania instalacyjna morskiej farmy wiatrowej Baltic Power ma być zakończona jeszcze w tym roku.

Artykuł: Patrycja Rapacka, patrycja.rapacka@gramwzielone.pl

Wideo: Michał Dusiński, michal.dusinski@e-magazyny.pl

© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy E-Magazyny Sp. z o.o.