Globalna deklaracja na rzecz fotowoltaiki dachowej z pierwszym sygnatariuszem
Australia jako pierwszy kraj poparła Globalną Deklarację na rzecz Fotowoltaiki Dachowej. Jakie są cele tej inicjatywy?
Globalna Deklaracja na rzecz Fotowoltaiki Dachowej (ang. Global Rooftop Solar Declaration) zakłada podwojenie liczby domów z instalacjami fotowoltaicznymi do 2030 r. Według szacunków autorów tej inicjatywy obecnie takich domów jest na całym świecie około 150 milionów. Deklaracja zakłada, że do 2030 r. będzie ich 300 mln.
Deklarację poparł australijski minister ds. zmian klimatu i energii Chris Bowen podczas przygotowawczego spotkania państw Pacyfiku przed szczytem klimatycznym ONZ COP31, który odbędzie się w listopadzie w Turcji.
Bowen, który jest przewodniczącym negocjacji COP31, poparł deklarację na spotkaniu na Fidżi. To dobrowolny i niewiążący dokument, na którym opiera się inicjatywa 300 Million Solar Homes. Inicjatywę koordynują Global Solar Council, Globalne Porozumienie Burmistrzów na rzecz Klimatu i Energii, australijska organizacja Solar Citizens oraz Climate Parliament. Według organizatorów fotowoltaikę dachową ma dziś ok. 150 mln domów na świecie.
– Doprowadzenie do pierwszych 150 mln domów z fotowoltaiką zajęło światu ok. 30 lat. Kolejne 150 mln chcemy dodać w zaledwie cztery lata – zapowiedziała Sonia Dunlop, prezes Global Solar Council.
Sześć obszarów działań
Sygnatariusze deklaracji zobowiązują się działać w sześciu obszarach. Pierwszym jest uproszczenie procedur: jasne zasady wydawania pozwoleń, szybsze decyzje, przejrzyste zasady przyłączania do sieci, uczciwe zasady rozliczania energii i wiarygodna informacja dla konsumentów. Drugim jest traktowanie fotowoltaiki dachowej jako kluczowej infrastruktury energetycznej, czyli uwzględnianie energetyki rozproszonej w planowaniu energetycznym, rozwoju sieci, strategiach klimatycznych i polityce dotyczącej cen energii.
Trzecim obszarem jest finansowanie dla rodzin. Deklaracja wymienia m.in. niskooprocentowane pożyczki, gwarancje kredytowe, modele spłaty z oszczędności, leasing, dotacje oraz wsparcie dla gospodarstw, których nie stać na instalację. Czwartym są nowoczesne sieci, czyli inwestycje w sieci dystrybucyjne, magazyny energii, inteligentne falowniki, elastyczność popytu i systemy cyfrowe.
Piąty obszar to sprawiedliwa transformacja. Programy mają docierać do gospodarstw o niskich dochodach, najemców, mieszkańców bloków i lokali komunalnych, społeczności oddalonych oraz domów bez odpowiedniego dachu. Tam, gdzie własny dach nie jest dostępny, deklaracja proponuje fotowoltaikę wspólnotową, instalacje na budynkach publicznych i lokalne projekty energetyczne. Szósty obszar dotyczy kadr: szkoleń, certyfikacji i standardów bezpieczeństwa dla osób, które montują i serwisują instalacje.
Deklarację mogą poprzeć władze na każdym szczeblu: państwa, regiony, województwa i samorządy. Nie narzuca ona jednego modelu, a każdy sygnatariusz działa według własnych warunków i możliwości.
– Fotowoltaika dachowa to śpiący olbrzym globalnej dyplomacji klimatycznej, mimo że zasila miliony domów. Ta deklaracja wyznacza drogę, by szybko to zmienić – mówi Heidi Lee Douglas, prezes Solar Citizens.
Fotowoltaika rozproszona z 42 proc. przyrostem do 2030 r.
Według autorów deklaracji w 2025 r. moc fotowoltaiki na świecie zbliżyła się do 3 TW, a przybyło ponad 600 GW nowych mocy. Fotowoltaika po raz pierwszy pokryła ok. 12 proc. światowego zużycia energii elektrycznej. Ponad 90 proc. nowych dużych instalacji OZE uruchomionych w 2025 r. produkowało energię taniej niż najtańsza nowa alternatywa oparta na paliwach kopalnych. Średni ważony koszt energii z fotowoltaiki wyniósł ok. 0,044 dol. (ok. 17 gr) za kWh.
Deklaracja powołuje się też na prognozy Międzynarodowej Agencji Energetycznej. W latach 2025–2030 moc OZE na świecie ma wzrosnąć o ok. 4600 GW, z czego blisko 80 proc. przypadnie na fotowoltaikę. Fotowoltaika rozproszona, czyli instalacje domowe, komercyjne, przemysłowe i działające poza siecią, ma odpowiadać za ok. 42 proc. przyrostu mocy fotowoltaicznych w tej dekadzie.
Moduły PV na ponad 40 proc. domów w Australii
Australia należy do światowych liderów fotowoltaiki dachowej. Według organizatorów inicjatywy panele fotowoltaiczne ma tam ponad 40 proc. domów, a instalacje dachowe wytwarzają ok. jednej ósmej energii elektrycznej w kraju.
Gospodarstwo domowe może zaoszczędzić dzięki samej fotowoltaice nawet 1,5 tys. dolarów australijskich (ok. 3,9 tys. zł) rocznie.
W regionie Pacyfiku pięć wysp Tonga korzysta wyłącznie z energii słonecznej i magazynów energii.
– Fotowoltaika dachowa obniża rachunki za energię, daje państwom większą kontrolę nad własną energią i chroni gospodarstwa domowe i gospodarki przed zmiennymi kosztami paliw i zakłóceniami dostaw – mówi David McElrea, prezes Smart Energy Council Australia.
Poparcie deklaracji to element szerszej polityki australijskiego rządu. Od 1 października tamtejszy program wsparcia małych instalacji OZE (ang. Small-scale Renewable Energy Scheme) obejmuje systemy fotowoltaiczne o mocy do 1 MW, a nie jak dotąd do 100 kW.
Według rządu obniży to koszt instalacji średniej wielkości dla firm, gospodarstw rolnych i organizacji społecznych o ok. 20 proc. Z programu skorzystało dotąd ponad 4,5 mln gospodarstw domowych i małych firm. Australia przeznaczyła też 7,29 mln dolarów australijskich (ok. 19 mln zł) na wsparcie rozwoju OZE w państwach Pacyfiku i podpisała porozumienie o współpracy w tej dziedzinie z Vanuatu.
Patrycja Rapacka
patrycja.rapacka@gramwzielone.pl
© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy E-Magazyny Sp. z o.o.
Obserwuj nas w Google News