Wyrok NSA szansą na Zintegrowane Plany Inwestycyjne dla farm wiatrowych

Wyrok NSA szansą na Zintegrowane Plany Inwestycyjne dla farm wiatrowych
Fot. Gramwzielone.pl (C)

Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego w sprawie Zintegrowanych Planów Inwestycyjnych dla inwestycji wiatrowych oraz przyjęcie przez Radę Ministrów projektu nowelizacji ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym to dobre wiadomości dla sektora wiatrowego.

Niedawno branżę energetyki wiatrowej zelektryzowały dwie istotne informacje:

  • Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego, który potwierdził możliwość stosowania Zintegrowanych Planów Inwestycyjnych (ZPI) dla inwestycji wiatrowych.
  • Przyjęcie przez Radę Ministrów projektu nowelizacji ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym (UD316), który wprowadza m.in. zmiany w zakresie ZPI istotne dla projektów wiatrowych.

To bez wątpienia ważne kroki dla rynku. Pytanie jednak brzmi: czy wystarczające?

REKLAMA

Jeśli już zmieniać przepisy – róbmy to porządnie

Zgodnie z zasadą „albo robimy coś dobrze, albo wcale” warto rozważyć kilka uzupełnień do projektu nowelizacji ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym (UD316):

1. Dostosowanie narzędzi do typu inwestycji

Obecnie projekt przewiduje koncepcję urbanistyczno-architektoniczną jako alternatywę dla projektu ZPI na etapie składania wniosku do gminy. Jest to rozwiązanie „szyte na miarę” inwestycji kubaturowych (głównie mieszkaniowych). W przypadku infrastruktury technicznej i OZE (np. farm wiatrowych) warto byłoby dopuścić koncepcję zagospodarowania terenu zamiast koncepcji urbanistyczno-architektonicznej.

To prosta zmiana, która eliminuje wątpliwości interpretacyjne i dostosowuje przepisy do realiów inwestycji liniowych i wielkoobszarowych.

2. Mniej uchwał – mniej potencjalnych problemów, szybsza procedura

Projekt zakłada konieczność podejmowania przez radę gminy dodatkowej uchwały, aby dopuścić koncepcję zamiast projektu ZPI.

To rozwiązanie budzi moje wątpliwości. Dlaczego?

  • wydłuża i niepotrzebnie komplikuje procedurę (dodatkowa uchwała do podjęcia),
  • może być społecznie odbierane jako „chodzenie na skróty”.

W praktyce na wczesnym etapie nie mamy wiedzy nt.:

  • wniosków (wytycznych) organów uzgadniających,
  • akceptacji społecznej.

Tworzenie na tym etapie projektu ZPI dla farmy wiatrowej to będzie kosztowna fikcja, która i tak będzie wymagała później gruntownych zmian. Poza tym pokazywanie gotowego projektu na starcie procedury wzmacnia społeczne przekonanie, że wszystko już zostało postanowione i zaplanowane bez udziału mieszkańców. To może tylko spotęgować niezadowolenie budowane na niezrozumieniu całego procesu. Koncepcja natomiast jasno wskazuje, że to początek procesu, wstęp do dyskusji.

REKLAMA

Dopuszczenie koncepcji na tym etapie obniży koszty wejściowe (brak kosztu mapy, mniejsze koszty projektowe) przez co zmniejszy ryzyko podejmowane przez inwestorów. Proponuję zrezygnować z obowiązku dodatkowej uchwały i dopuścić koncepcję jako standardowy pierwszy krok.

3. Jasne zasady gry dla koncepcji

Jeśli dopuścimy koncepcję zagospodarowania terenu, musi być jasne co taka koncepcja powinna zawierać.

Jest to ważne, szczególnie gdy:

  • ZPI wykracza poza obszar inwestycji głównej i uzupełniającej (jak w przypadku wielkoobszarowych planów np. pod elektrownie wiatrowe),
  • w gminie równolegle procedowane są inne plany.

W takim wypadku ustawodawca powinien wymagać, żeby koncepcja uwzględniała m.in:

  • ustalenia obowiązujących MPZP,
  • ustalenia projektów MPZP opublikowane w BIP na dzień złożenia wniosku.

Dziś w wielu gminach równolegle procedowane są plany pod energetykę wiatrową.

Bez odpowiedniej koordynacji tego procesu:

  • rośnie ryzyko procedowania sprzecznych dokumentów, których nie będzie można uchwalić,
  • pojawiają się konflikty, które mogą wydłużyć i skomplikować procedurę,
  • tracimy czas, pieniądze i energię.

Przy okazji warto pomyśleć o zmianie zasad wyznaczania granic MPZP/ ZPI pod wiatr. Tam gdzie obowiązuje już plan z zakazem zabudowy nie powinno być konieczności sporządzania nowego planu. To jest niezwykle istotna zmiana w kontekście upowszechnienia ZPI dla tego typu inwestycji.

 

Autor: Filip Sokołowski / Urban Consulting

© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy E-Magazyny.pl Sp. z o.o.