Kto rządzi na rynku magazynów energii? Nowy ranking nie pozostawia złudzeń
Ośrodek analityczny Wood Macknezie opublikował pierwszy globalny ranking dostawców bateryjnych magazynów energii. Jeden z krajów go znacząco zdominował. W pierwszej dziesiątce pojawiła się tylko jedna europejska spółka. Kryterium nie była pojemność dostarczonych systemów, a wskaźniki wybrane przez agencję.
Światowy sektor magazynowania energii stale się rozwija, o czym świadczy ubiegłoroczny rekord. W 2025 r. po raz pierwszy zainstalowano powyżej 100 GW nowej, łącznej mocy.
W związku z rosnącą rolą magazynów energii Wood Mackenzie zrobił kompleksowy ranking integratorów bateryjnych systemów magazynowania energii BESS (ang. Battery Energy Storage System). Jedną z konkluzji jest to, że kupujący wybierając dostawcę biorą pod uwagę jego zdolność do realizacji dostaw w całym cyklu życia projektu.
Kryteria rankingu
Wood Mackenzie przy tworzeniu rankingu nie kierował się danymi dotyczącymi sprzedaży. Zamiast tego opracował własne kryteria, takie jak dojrzałość technologiczna, badania i rozwój, bezpieczeństwo, integrację pionową, odporność łańcucha dostaw, wyniki ESG i siłę finansową.
W rankingu wzięto pod uwagę integratorów, czyli dostawców systemów, które w jednym produkcie podłączonym do prądu zmiennego zawarto:
- Akumulator;
- System konwersji energii (PCS);
- System zarządzania akumulatorem (BMS);
- Zarządzanie temperaturą;
- System sterowania.
– W miarę jak projekty stają się coraz większe i trwają dekady, a nie lata, nabywcy przywiązują coraz większą wagę do pewności realizacji. To z kolei zwiększa znaczenie takich czynników, jak odporność finansowa, możliwości inżynieryjne i długoterminowe wsparcie serwisowe, a także wydajność technologii – komentuje Timothy Shen, starszy analityk Wood Macknezie.

10 najlepszych dostawców
Podium w „Global BESS Integrator Comprehensive Ranking 2026” zajęły Sungrow, Tesla i CATL. Wśród pierwszych dziesięciu firm znalazło się sześć z Chin, dwie ze Stanów Zjednoczonych, jedna z Korei Południowej i jedna z Finlandii. Jedynym europejskim przedstawicielem, zajmującym dziesiąte miejsce, jest Wärtsilä. Fińska spółka specjalizuje się nie tylko w rynku energetycznym, ale i morskim (produkuje i serwisuje jednostki pływające). W sektorze energetycznym firma skupia się na transformacji energetycznej i zapewnieniu w 100 proc. bezemisyjnej energii, wspierając proces dekarbonizacji. W 2025 r. sprzedaż netto Wärtsili w 26 proc. pochodziła z Ameryki Południowej i Północnej, w 28 proc. z Europy, a w 30 proc. z Azji. 16 proc. zapewniły pozostały regiony. Łącznie wyniosła 6 914 mln euro. Firma zatrudnia 17,9 tysięcy pracowników i działa w 78 krajach, posiadając w nich 199 siedzib.

Wśród wspomnianych spółek sześć z nich ma ponad dziesięcioletnie doświadczenie w zakresie integracji BESS. Każda z dziesięciu firm produkuje minimum jeden komponent niezbędny do powstawania systemów magazynowania energii (np. ogniwa akumulatorowe lub systemy konwersji energii) na potrzeby własnych projektów. Osiem z nich przekroczyło standardy Wood Mackenzie w kwestii wydajności systemu i żywotności, a dziewięć w ubiegłym roku zainwestowało ponad 4 proc. rocznych przychodów w badania i rozwój.
Inwestycje w Polsce
Niektóre z firm z rankingu prowadzą swoją działalność w Polsce. Dotyczy to również zwycięzcy zestawienia – chińskiego Sungrow. Firma koncentruje się na zintegrowanych systemach opartych na akumulatorach litowo-jonowych. Sungrow posiada swoje inwestycje w Europie. Częścią planów rozwoju w regionie jest budowana w Polsce fabryka. Zakład powstaje koło Wrocławia, w Wałbrzyskiej Specjalnej Strefie Ekonomicznej w Magnicach i będzie produkował falowniki i magazyny energii. Koszt inwestycji to 230 milionów euro. Obiekt zajmie około 65 tys. metrów kwadratowych i zapewni 400 nowych miejsc pracy. Według planu w ciągu roku w fabryce powstaną falowniki o łącznej mocy do 20 GW i magazyny energii o łącznej pojemności do 12,5 GWh.
Drugie miejsce zajęła Tesla. Firma należąca do Elona Muska chwali się systemem Megapack 2 XL. W kwietniu bieżącego roku informowaliśmy, że w Polsce powstał pierwszy magazyn energii korzystający z Megapack’ów. Instalacja działa w Łozienicy, w pobliżu Goleniowa i posiada moc 9,4 MW i pojemność 18,8 MWh. Działające na świecie magazyny Tesli mają łączną pojemność ponad 58 GWh. Według producenta współczynnik sprawności wynosi około 99,3 proc. oznacza to, że przykładowo z zmagazynowanych 100 kWh można odzyskać 99,3 kWh. Rozwój magazynów energii jest częścią „Master Plan’u” Tesli, który prowadzi do osiągnięcia zrównoważonej globalnej gospodarki energetycznej. Trzecia część, która obecnie jest realizowana zakłada osiągnięcie 240 TWh łącznej pojemności w magazynach energii. Wspomniany Megapack jest produktem zintegrowanym z fundamentem i ciągami przewodów. Tesla podaje, że zmniejsza to koszt instalacji o 25 proc. ,a 99 proc. wdrożeń instalacji jest dostarczanych na czas.
Fluence zdobył ostatnio pierwszy duży kontrakt na polskim rynku. Został wybrany przez ukraiński DTEK Renewables na wykonawcę magazynu energii w Trzebini. Instalacja będzie posiadała moc 133 MW i pojemność 622 MWh. Amerykańska firma zapowiedziała większą obecność w Polsce. Zdaniem przedstawiciela Fluence Polska ma potencjał, aby do 2030 r. stać się jednym z pięciu największych rynków europejskich magazynowania energii. Firma ma zamiar uczynić z Polski swoje centrum działalności na Europę Środkową i Wschodnią.
LG działa prężnie w Polsce. LG Energy Solution jest generalnym wykonawcą projektu PGE w Żarnowcu. Powstaje tam jeden z największych w Polsce magazynów energii. Koszt budowy magazynu to 1,555 mld zł brutto, a instalacja ma zostać oddana do użytku w 2027 r. Instalacja ma zdeklasować dotychczasowe krajowe instalacje i stać się największym BESS o mocy 262 MW i pojemności 981 MWh.
Koreańska firma już produkuje w Polsce baterie wykorzystywane w samochodach elektrycznych. Obecnie rozszerza produkcję o kontenerowe magazyny energii, z czasem rozważa dodanie produkcji mniejszych magazynów do zastosowań prosumenckich. Pierwsze magazyny z tej fabryki trafiają na budowę w Żarnowcu.
Innowator
Na tle pozostałej 10 wyróżnia się CATL. Producent wykorzystuje akumulatory sodowo-jonowe, a nie litowo-jonowe. Zasada działania obu technologii jest podobna: podczas ładowania i rozładowania jony wędrują między katodą a anodą przez elektrolity. Nośnikiem jest jednak jon sodu (Na) zamiast jonu litu (Li). Sód jest dostępniejszym surowcem, co potencjalnie wpływa na niższy koszt. Dodatkowo w akumulatorach sodowo-jonowych można użyć miedzi zamiast aluminium i nie trzeba wykorzystywać kobaltu i niklu. CATL deklaruje, że w akumulatorach nie zachodzi zjawisko ucieczki cieplnej, co przetestowano m.in. przebijając akumulator, zgniatając go i przeładowując. Więcej o różnicach między akumulatorami sodowo-jonowymi a litowo-jonowymi można przeczytać w artykule: Nowa technologia magazynów energii wchodzi do Europy z przytupem.
Inny ranking, inny wynik
Eksperci Wood Macknezie opali analizę się na własnych kryteriach. Agencja sprawozdawcza Benchmark zrobiła zestawienie integratorów z 2025 r. jako kryterium przyjmując łączną pojemność dostarczonych systemów. W pierwszej dziesiątce znalazły się tylko dwie firmy – Tesla i Fluence. Pierwsze miejsce zajął koncern BYD, drugie Tesla a trzecie Sungrow.

Marcin Karwowski
marcin.karwowski@gramwzielone.pl
© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy E-Magazyny Sp. z o.o.