Więcej zielonego wodoru, więcej emisji? Instrat ostrzega

Więcej zielonego wodoru, więcej emisji? Instrat ostrzega
Wodór, fot. Gemini

Eksperci Fundacji Instrat ostrzegają, że obecne unijne przepisy wodorowe mogą zamiast przyspieszać dekarbonizację, prowadzić do wyższych emisji i kosztów oraz zagrażać konkurencyjności europejskiego przemysłu nawozowego. Autorzy apelują o zmianę podejścia w ramach nadchodzącej rewizji regulacji i reformy EU ETS.

Produkcja zielonego wodoru (ang. RFNBO) będzie długoterminowo 2–3 razy droższa niż alternatywy niskoemisyjne, takie jak biometan czy niebieski wodór z wychwytem CO2 (CCS). W krajach z energetyką opartą na paliwach kopalnych szybki rozwój elektrolizerów może zwiększać presję na ograniczone wolumeny energii z OZE i pośrednio podnosić emisje. Model PyPSA-PL wskazuje, że w Polsce wysokie cele dla zielonego wodoru mogłyby zwiększyć emisje gospodarki o ok. 3 mln ton CO2 w 2030 r. względem ścieżki opartej na zróżnicowanym miksie technologii, w której dominującą rolę odgrywa niskoemisyjny wodór.

UE daleko od unijnych celów wodorowych

Pod koniec 2025 r. w UE działały lub były w realizacji elektrolizery o łącznej moc zaledwie 3,8 GW, podczas gdy do spełnienia celów na 2030 r. potrzeba ok. 24 GW – to wymagałoby niemal dziesięciokrotnego zwiększenia inwestycji. Do podobnych wniosków dochodzą analizy BloombergNEF i Europejskiego Trybunału Obrachunkowego. Polska jest trzecim największym producentem wodoru w UE (po Niemczech i Niderlandów) i drugim największym producentem nawozów, ale krajowy wodór wytwarzany jest niemal wyłącznie z paliw kopalnych.

REKLAMA

Ceny nawozów i żywności w tle

Szybkie przejście na nawozy z wodoru RFNBO mogłoby zwiększyć koszty produkcji rolnej o ponad 26 proc., a użycie niebieskiego wodoru z CCS ograniczyłoby ten wzrost do ok. 4 proc. „Europejski sektor amoniaku utknął w miejscu” – ocenia Kamil Krakowski, główny autor raportu, wskazując, że UE powinna wspierać niskoemisyjny wodór niezależnie od technologii, korzystając ze środków EU ETS, przejrzystych zasad RED III oraz mechanizmu CBAM.

Rekomendacje ekspertów

Instrat proponuje w opracowaniu powiązanie darmowych uprawnień EU ETS z planami dekarbonizacji przemysłu, neutralność technologiczną i efektywność kosztową zamiast preferowania jednej technologii, utrzymanie CBAM ze wsparciem dla rolników, wzmocnienie polityk rolnych wspierających rolnictwo regeneratywne oraz doprecyzowanie zasad RED III dla producentów amoniaku.

Ceny odczują konsumenci

Spór o kierunek unijnej polityki wodorowej to w praktyce pytanie, czy Bruksela powinna z góry wskazywać jedną technologię, czy postawić na neutralność technologiczną. W krajach z energetyką opartą na węglu, jak Polska, promowanie wyłącznie zielonego wodoru może –  zgodnie z analizą Instratu – zwiększać presję na system energetyczny i emisje, a nie je ograniczać.

Decyzje podejmowane teraz w ramach rewizji przepisów wodorowych i reformy EU ETS mają też wymiar konsumencki. Różnica między wzrostem kosztów produkcji rolnej o 26 proc. a jedynie 4 proc., zależnie od wybranej technologii, przełoży się w praktyce na ceny nawozów, a w dalszej perspektywie – żywność.

REKLAMA

W planie mała aktualizacja strategii wodorowej

Nad zmianą podejścia do polityki wodorowej pracuje już samo Ministerstwo Klimatu i Środowiska. Jak resort poinformował redakcję Gramwzielone.pl, 3 czerwca 2026 r. odbyło się spotkanie Rady Koordynacyjnej ds. Gospodarki Wodorowej, poświęcone tzw. małej aktualizacji Polskiej Strategii Wodorowej do 2030 r. z perspektywą do 2040 r. (aPSW). Ministerstwo planuje zakończyć aktualizację do końca 2026 r., zastrzegając jednak, że w przypadku konieczności pogłębienia analizy wpływu proponowanych rozwiązań, termin ten może się wydłużyć.

Dlaczego Polska uwzględniła rozwój zielonego wodoru?

Polska postawiła na rozwój zielonego wodoru z kilku powiązanych ze sobą powodów. Po pierwsze, wodór jest traktowany jako rozwiązanie dla sektorów, których trudno zdekarbonizować samą elektryfikacją – przemysłu ciężkiego (stal, cement, chemia), transportu ciężkiego oraz ciepłownictwa.

Po drugie, decyzja ta nie jest odosobniona, lecz wpisuje się w unijną politykę klimatyczną. Pakiet Fit for 55 i Europejski Zielony Ład wskazują wodór odnawialny jako kluczowy element dekarbonizacji, co otwiera dostęp do unijnego finansowania i pozwala Polsce nie tylko korzystać z gotowych technologii, ale budować własną pozycję w europejskim łańcuchu dostaw.

Po trzecie, rządowa Polska Strategia Wodorowa ma wymiar gospodarczy – jej celem jest stworzenie krajowej gałęzi gospodarki wodorowej, która utrzyma konkurencyjność polskiej gospodarki i pomoże zrestrukturyzować regiony pogórnicze poprzez tzw. doliny wodorowe, czyli klastry łączące produkcję, magazynowanie i przemysłowe zastosowania wodoru.

Wreszcie, zielony wodór stanowi praktyczne rozwiązanie problemu nadprodukcji energii z odnawialnych źródeł (np. z morskich farm wiatrowych). Nadwyżki prądu można „zamrozić” w postaci wodoru i wykorzystać w innym momencie. Warto jednak zaznaczyć, że realizacja tej strategii jest w praktyce wolniejsza niż zapowiadano, głównie ze względu na wysokie koszty elektrolizerów i niedobór taniej zielonej energii elektrycznej.

Patrycja Rapacka

patrycja.rapacka@gramwzielone.pl

© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy E-Magazyny Sp. z o.o.