Ta turbina może spalać wodór, gaz ziemny lub ich mieszankę. Ruszają testy w Niemczech

Ta turbina może spalać wodór, gaz ziemny lub ich mieszankę. Ruszają testy w Niemczech
Elektrownia gazowa Emsland, to tu powstaje turbina gazowa, którą będzie mógł zasilić wodór. Fot. RWE

Japońska firma montuje w Niemczech turbinę o mocy 34 MW. Jej zaletą jest to, że może ją napędzać zarówno wodór, jak i gaz ziemny, a także mieszanka obu paliw w dowolnych proporcjach. Rozwiązanie nie jest jednak pozbawione wad.

W niemieckim kompleksie energetycznym w Lingen firma Kawasaki Heavy Industries kończy instalację turbiny gazowej modelu L30A. Zanim urządzenie w pełni rozpocznie działanie, przejdzie testy, podczas których będzie zasilane wyłącznie wodorem, a także mieszanką wodoru i gazu ziemnego.

Turbina o mocy 30 czy 34 MW?

Jak informuje Hydrogen Central, Kawasaki instaluje turbinę w elektrowni Emsland, znajdującej się w Lingen i należącej do RWE, co oznacza przejście z etapu demonstracji przemysłowej do fazy rozruchu. Montowana turbina to L30A o mocy 30 MW – co ciekawe, cała elektrownia według RWE będzie miała moc zainstalowaną 34 MW. Różnica nie jest błędem, a wynika z odmiennych kryteriów przyjętych przez obie strony.

REKLAMA
REKLAMA

Kawasaki jako producent podaje moc zaokrągloną, stosowaną dla celów marketingowych i katalogowych. Wartość ta odnosi się do samej turbiny działającej w określonych warunkach referencyjnych (tzw. warunkach ISO). RWE natomiast podaje moc całej instalacji: turbiny, generatora i układów pomocniczych, w odniesieniu do warunków lokalnych. W przypadku turbin gazowych rzeczywista moc instalacji może różnić się od nominalnej wartości podanej przez producenta: czasem jest niższa, a czasem wyższa.

Cały projekt opiera się na dużej elastyczności paliwowej. Instalacja może pracować zarówno na czystym gazie ziemnym (bez udziału wodoru), jak i na samym wodorze, a także na dowolnej mieszance obu paliw pomiędzy tymi wartościami.

Wady i zalety nowej turbiny

Turbina zostanie zlokalizowana w kompleksie energetycznym RWE w Lingen (Dolna Saksonia). Na miejscu rozwijane są elektrolizery, infrastruktura wodorowa oraz konwencjonalne wytwarzanie energii. Spółka chce wykorzystać turbinę do przekształcania zielonego wodoru z powrotem w energię elektryczną, uzupełniając w ten sposób generację wiatrową i słoneczną.

Wyzwaniem związanym z procesem przekształcania zielonego wodoru z powrotem w energię elektryczną są straty energii zachodzące w procesie konwersji. Elektrolizery zużywają energię elektryczną do rozkładu wody, a dodatkowa energia jest potrzebna później do sprężania, magazynowania i transportu wyprodukowanego wodoru. Turbina gazowa z kolei przekształca w energię elektryczną tylko część energii chemicznej zawartej w paliwie. Stąd zaletą takiego rozwiązania nie jest efektywność, lecz większa elastyczność i możliwość dostarczania energii wtedy, gdy warunki nie są sprzyjające dla pogodozależnych OZE. Zielony wodór może być bowiem magazynowany znacznie dłużej niż energia w typowych magazynach energii, takich jak baterie litowo-jonowe.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

Wodór charakteryzuje się inną prędkością płomienia (prędkość laminarnego spalania) i inną charakterystyką zapłonu niż gaz ziemny. Może to prowadzić do problemów związanych z cofaniem się płomienia, niestabilnością spalania, temperaturą komponentów oraz emisją tlenków azotu. Tym samym proces demonstracji musi obejmować znacznie więcej niż tylko uzyskanie stabilnego płomienia w jednym punkcie pracy.

Po zakończeniu instalacji rozpocznie się proces testów i rozruch. Zakład, w którym powstaje turbina, zapewnia warunki do testów obejmujących zarówno dostawy, jak i wytwarzanie wodoru. Jest to możliwe dzięki jednoczesnej inwestycji w produkcję wodoru i infrastrukturę sieciową.

Działania RWE w Lingen

Innym przykładem działań RWE w Lingen jest opisany na łamach Gramwzielone.pl rozruch dwóch elektrolizerów. Każdy z nich ma moc 100 MW. Rozruch był połączony z transportem wodoru 120-kilometrowym rurociągiem do parku chemicznego w Marl.

Wspomniane elektrolizery mają rozpocząć pełną działalność jeszcze w tym roku i mieć łączną moc 200 MW. W 2027 r. moc ta ma zostać zwiększona o kolejne 100 MW, do 300 MW. Więcej o tym projekcie napisaliśmy w artykule: Wodór ruszył rurociągiem przez Niemcy. To ważny test przyszłej infrastruktury.

Marcin Karwowski

marcin.karwowski@gramwzielone.pl

© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy E-Magazyny Sp. z o.o.