48 mln zł na produkcję pelletu. Nowe zakłady na południowym wschodzie Polski
Polski Zielony Fundusz, zarządzany przez ARP TFI, zainwestuje w spółkę GMM Energy, która zbuduje w naszym kraju fabryki pelletu drzewnego. Umowa została podpisana w momencie, gdy rynek pelletu zmaga się z wysokimi cenami, a rząd przyznaje, że możliwości zwiększenia podaży surowca są ograniczone.
ARP Towarzystwo Funduszy Inwestycyjnych (ARP TFI) należy do grupy Agencji Rozwoju Przemysłu, spółki Skarbu Państwa, która wspiera rozwój małych, średnich i dużych przedsiębiorstw. Polski Zielony Fundusz jest pierwszym funduszem zarządzanym przez towarzystwo. Wystartował na początku 2025 r. i na start otrzymał 300 mln zł od ARP.
Teraz ARP TFI zawarło umowę inwestycyjną ze spółką GMM Energy. Dotyczy ona budowy i eksploatacji fabryk pelletu drzewnego, które powstaną w południowo-wschodniej Polsce. Zaangażowanie kapitałowe funduszu wyniesie 48 mln zł. ARP TFI nie podało, ile zakładów powstanie, gdzie dokładnie zostaną zlokalizowane ani jakie będą ich moce produkcyjne.
Pellet wytwarzany jest z odpadów, które powstają przy pozyskiwaniu i obróbce drewna. Jako paliwo niskoemisyjne trafia do kotłów w gospodarstwach domowych, a także jest wykorzystywany do produkcji ciepła i energii elektrycznej w przemyśle, ciepłownictwie oraz energetyce zawodowej.
Tomasz Tomasiak, dyrektor zarządzający Polskim Zielonym Funduszem, zapewnia, że fundusz wierzy w dalszy rozwój polskiego rynku pelletu w ramach zielonej transformacji. Dodaje, że szczególnie interesująca jest możliwość wykorzystania pelletu jako czystego paliwa w szczytowych źródłach ciepła.
Umowa z GMM Energy to kolejna pozycja w portfelu funduszu. Pierwszą inwestycją PZF był zakup 50 proc. udziałów w dwóch farmach fotowoltaicznych spółki WMC PV w wielkopolskim Prusinowie, które mają zostać rozbudowane z 15 MW do 30 MW i uzupełnione o magazyny energii.
Następnie fundusz rozpoczął projekt budowy dziewięciu biometanowni rolniczych, którego wartość opiewa na niemal 400 mln zł. Więcej na ten temat w artykule: Polski Zielony Fundusz zainwestuje w budowę 9 biometanowni rolniczych.
Rynek pelletu pod presją
Inwestycja zbiega się w czasie z napiętą sytuacją na rynku. Jak informowaliśmy, we wrześniu średnia cena pelletu w ogłoszeniach na OLX wyniosła 1979 zł za tonę, czyli o 13 proc. więcej niż przed rokiem, a pelletu szukało w tym miesiącu ponad 101 tys. kupujących. Wzrost cen nie dotyczy wyłącznie Polski, bo na Łotwie sprawą zajął się tamtejszy urząd konkurencji.
Ministerstwo Klimatu i Środowiska wskazało cztery główne przyczyny drożejącego pelletu. Są to rosnąca konkurencja o biomasę między gospodarstwami domowymi, ciepłownictwem, energetyką oraz przemysłem meblarskim i papierniczym, coraz większa liczba kotłów na pellet, ograniczona dostępność wiórów i trocin, a także rosnące koszty energii, produkcji i transportu. Z danych resortu wynika, że od startu programu Czyste Powietrze do 30 czerwca 2026 r. dofinansowano 157 360 kotłów na biomasę.
Skąd wziąć surowiec?
Kluczowa dla nowych zakładów będzie dostępność trocin i zrębków. Resort klimatu tłumaczy, że podaż tych surowców zależy od skali przerobu drewna w tartakach i zakładach drzewnych, dlatego możliwości administracyjnego zwiększenia ich ilości są ograniczone. Jednocześnie ministerstwo zapewnia, że regulacje dotyczące wsparcia dla biomasy w energetyce zawodowej nie ograniczają dostępu do surowca producentom pelletu.
Lasy Państwowe pozyskują obecnie ok. 39-40 mln m3 drewna rocznie i według resortu poziom ten ma się utrzymać w najbliższych latach, ponieważ jest zbliżony do maksymalnego przy zachowaniu zrównoważonej gospodarki leśnej. Ministerstwo zleciło Dyrekcji Generalnej LP przygotowanie strategii pozyskania drewna w perspektywie do 2030, 2035 i 2050 r. Rząd nie widzi możliwości znaczącego zwiększenia wyrębu bez ryzyka dla trwałości lasów, a resort klimatu twierdzi, że ograniczenia wycinki w najcenniejszych przyrodniczo lasach nie są przyczyną wzrostu cen.
Według danych GUS, na które powołuje się ministerstwo, produkcja pelletu i brykietów drzewnych wzrosła w 2025 r. o 24,2 proc., do ponad 1,17 mln ton. Resort ocenia też, że Polska nie ma wystarczającego potencjału biomasy, by opierać na niej transformację energetyki zawodowej i ciepłownictwa.
Import zamiast interwencji
Minister energii Miłosz Motyka zapowiedział, że rząd nie będzie bezpośrednio interweniować na rynku pelletu. Później poinformował, że udrożniono szlaki importowe, a rząd zamierza zwiększać dostępność surowca do produkcji pelletu.
Na poziomie europejskim toczy się z kolei dyskusja o przyszłości wsparcia dla spalania drewna. Pod koniec października 45 organizacji zaapelowało o zmianę unijnych przepisów dotyczących biomasy drzewnej.
Katarzyna Poprawska-Borowiec
katarzyna.borowiec@gramwzielone.pl
© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy E-Magazyny Sp. z o.o.
Obserwuj nas w Google News
Nic się nie dowiedziałem gdzie w południowo-wschodniej polsce?
Chura
Będzie tanio!!!!!